Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 23 2017

sneakyy
5096 da99
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viahomczi homczi
sneakyy
Sądzę, że powinnaś dalej żyć tak, jak żyłaś, zanim się poznaliśmy. Czerpać radość ze swoich zajęć. Nie można uwiesić się na szyi drugiego człowieka i podporządkować całego swojego jestestwa jemu. Każdy jest odrębną jednostką, ma swoje nadzieje, plany, marzenia. Możemy kochać, ale nie powinniśmy zapominać, że każdy jest w stanie żyć bez drugiego. Co zrobisz, kiedy odejdę? Albo ty zdecydujesz się mnie opuścić? Gorzko zapłaczesz i powiesz: " Nie mam nic, bo miałam tylko jego?"
— Gabriela Gargaś
sneakyy
6298 60aa 500
Reposted fromrol rol viaAmericanlover Americanlover
sneakyy
Inny chłopiec powiedział, że miłość jest wtedy, kiedy pomagasz komuś płakać, gdy jest mu źle. Czyli jesteś z nim, gdy świat się wali, a nie wtedy, gdy zakochani otwieracie szampana.
— Iza Falkowska-Tyliszczak
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viazoou zoou

March 22 2017

sneakyy
Pragnął, aby wszystko było jak dawniej. Coś w środku mówiło mu jednak, że na dłuższą metę nic w życiu nie zostaje takie jak dawniej i że moment, w którym człowiek zaczyna sobie zdawać z tego sprawę, stanowi smutną granicę dorosłości, po jej przekroczeniu zaś zawsze czuje się odrobinę nieszczęśliwy.
— Żulczyk
Reposted fromawkwardx awkwardx viajakubzulczyk jakubzulczyk
sneakyy
Zapomnij o wszystkich powodach, dla których coś się nie uda. Wystarczy znaleźć jeden dobry powód, dla którego się powiedzie.
— Tak właśnie. Kurwa. Właśnie tak.
sneakyy

Wtula się we mnie, bo już nigdy więcej mnie nie oszuka. Wtula się, bo już nigdy więcej nie będzie przy mnie dodawała sobie centymetrów do realnego wzrostu. Wtula się, bo zaakceptowała swoją rolę. Która przecież i tak jest ogromna. Wtula się, bo w końcu zrozumiała, co to znaczy, że ktoś mógłby za nią dać się publicznie rozstrzelać..

— Zrób mi jakąś krzywdę
Reposted fromoutline outline viajakubzulczyk jakubzulczyk
sneakyy
I gdzieś w środku był ten smutek, ta wiedza, że to i tak skończy się źle. Że ten ogień was spali. Że macie w sobie za dużo prądu, że on może porazić was samych.
— Jakub Żulczyk "Radio Armageddon"
Reposted fromjakubzulczyk jakubzulczyk
sneakyy
Muszę zebrać się w sobie. Zszyć się z powrotem. Skleić, nawet prowizorycznie, bo się rozlatuję.
— Jakub Żulczyk
sneakyy
Trudno mi było pogodzić się z tym, że nie czuła do mnie (...) prawie nic, a może w ogóle nic. Niekiedy bolało mnie to tak bardzo, że miałem wrażenie jakby ktoś mi dłubał nożem we wnętrznościach. Mimo to godziny, które z nią spędziłem były cenniejsze niż wszystko inne. Pomagała mi zapomnieć o uczuciu samotności, które mi nieustannie towarzyszyło. Rozszerzała granice mojego świata, Dzięki niej mogłem głęboko zaczerpnąć świeżego powietrza. Tylko ona umiała tego dokonać.
— Haruki Murakami
Reposted fromyourtitle yourtitle viamadda madda

March 08 2017

sneakyy
9766 528a 500
Reposted frommslexi mslexi viaalicemeow alicemeow
sneakyy
0668 ae1b
Reposted fromcalifornia-love california-love viaxsneakyx xsneakyx
sneakyy
To dzień, w którym możesz przypomnieć sobie ile jesteś warta. Docenić każdy moment swojego życia. Spróbować inaczej. Pozwolić na więcej. Odważyć się zacząć na nowo. To chwila, kiedy możesz uzmysłowić sobie swój potencjał. Czasem zboczyć, niekiedy zawrócić, ale wciąż iść. To odpowiednia pora, aby sobie zaufać, pozwolić na słabość czy dziecięcą radość. To czas, w którym znów możesz zacząć żyć. To dzień, który może nie zmienić niczego. Ty decydujesz.
— N. Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viaanakarenina anakarenina
sneakyy

Żoną być

Żoną być to oddać mężowi ulubione jedzenie meksykańskie - quesodille, które się sobie zrobiło, bo on akurat ma na nie ochotę. To po to, by był szczęśliwy.

Żoną być to czekać na jego późniejszy niż zwykle powrót z pracy, choć samej chce się spać. To po to, by wiedział, że ktoś na niego czeka w domu.

Żoną być to pytać go codziennie: jak Ci minął dzień? To po to, by dzielił się ze mną swymi sukcesami i porażkami i zawsze czuł wsparcie.

Żoną być to motywować go by miał czas tylko dla siebie. To po to, by miał równowagę.

Żoną być to wprowadzać lepsze nawyki z zakresu sportu i żywienia. To po to, by dbać o zdrowie naszej rodziny.

Żoną być to nakładać dla niego nawet najbardziej niewygodne szpilki i robić estradowy makijaż, gdy idę z nim na randkę. To po to, by czuł się dumnym samcem.

Żoną być to odgrywać role damy na salonach, kucharki w kuchni i kochanki w sypialni. To po to by miał wszystko w jednej kobiecie.

Żoną być to iść razem na zakup,y by poznawać na nowo jego gusta. To po to, by wciąż się go uczyć.

Żoną być to starać się być najlepszą mamą dla córki. To po to, by inspirować go do bycia najlepszym tatą.

Żoną być, to być jego największą fanką. To po to, by czuł się podziwiany i doceniany.

Żoną być to podróżować z nim na drugi koniec świata. To po to, by towarzyszyć mu w najważniejszych chwilach jego życia.

Żoną być to nauczyć się jeździć na nartach mimo tego, że Meksykanie unikają mrozu jak tylko mogą. To po to, by wraz z nim dzielić jego pasje.

Żoną być to brać feedback i zmieniać zachowania, nawet mimo buntu własnego ego. To po to, by mieć otwartą komunikację.

Żoną być to oczekiwać od męża szacunku, empatii, wsparcia, zrozumienia. To po to, by wiedział o moich potrzebach i mógł tym samym je realizować.

Żoną być to wyrażać to, co czuję i myślę. To po to, by zamiast nieporozumień była jasność.

Żoną być to przestrzegać rytuałów: świętej rozmowy, wymiany obrączek co rok, chodzenia razem spać, codziennej rozmowy tylko o nas, odwiedziy miejsca w Meksyku, w którym się poznaliśmy. To po to, by celebrować naszą niepowtarzalność.

Żoną być to dawać sobie prawo do płaczu, gorszego dnia, złości. To po to, by miał żonę kompletną, z jasną i ciemną stroną mocy.

Żoną być to rozwijać się zawodowo. To po to, by realizować własne potrzeby i dać mu człowieka spełnionego.

Żoną być to cieszyć się z ciszy, gdy jesteśmy obok siebie. To po to, by celebrować sam fakt bycia razem.

Żoną być to mieć do niego pełne zaufanie. To po to, by pokazać, że może oczekiwać tego samego ode mnie.

Żoną być to pomagać Mateuszowi być bardziej wrażliwym, kochającym, pokornym i ludzkim. To dlatego, by wypełniał swoją misję zmiany świata i pomagania ludziom.

— Iliana Grzesiak
Reposted fromMerlinka Merlinka viazoou zoou
sneakyy

Mężem być

Mężem być to schodzić na dół by wyłączyć zmywarkę do naczyń. To po to, by żona wiedziała, że jej wygoda jest dla mnie ważniejsza, niż moja własna.

Mężem być to przynosić pieniądze do domu i się chwalić osiągnięciami. To po to, by wiedziała że zwyciężam właśnie dla niej.

Mężem być to wraz z nią śmiać się z kolejnych zmarszczek, siwiejących włosów i wałeczka na brzuchu. To po to, by wiedziała że chcę być z nią, a nie z księżniczką z reklamy telewizyjnej.

Mężem być, to mieć swoje własne zdanie. To po to, by realizować zobowiązanie bycia partnerem.

Mężem być, to mieć swój czas, swoje pasje i swoich kolegów. To po to, by być dla niej wyzwaniem. Niezależność jest pociągająca.

Mężem być to patrzeć na nią momentami w prosty, samczy sposób. To po to, by wiedziała, że jest dla mnie atrakcyjna.

Mężem być to wychodzić z inicjatywą skończenia kłótni mimo tego, że tym razem zawiniła ona. To po to, by wiedziała że jakość bycia razem jest istotniejsza, niż własna racja.

Mężem być to wracać do domu o umówionej porze. To po to, by czuła się bezpiecznie.

Mężem być to chodzić z nią na randki raz w tygodniu i wyglądać na milion dolarów, domagając się tego samego od niej. To po to, by wiedziała, że mnie motywuje do dbania o siebie i vice versa.

Mężem być to starać się w łóżku. To po to, by przekonanie o byciu mistrzem świata w ars amandi choć w jednym procencie było prawdziwe.

Mężem być to stymulować ją do bycia szczęśliwą, ze mną lub beze mnie. To po to by wiedziała, że chcę z nią być tylko wtedy, gdy ona chce być ze sobą.

Mężem być to jej słuchać i mówić o własnych potrzebach. To po to, by zamiast zabawy w telepatię dojrzale się komunikować.

Mężem być to bronić ją, gdy ktoś ją krytykuje. To po to, by wiedziała, że może na mnie polegać.

Mężem być to odmawiać innym kobietom. To po to, by stworzyć niepowtarzalną intymność, która jest tylko nasza i nikt inny nie ma do niej prawa.

Mężem być to ją przytulać, gdy w danej chwili mnie nie znosi. To po to by pamiętała, że zawsze może na mnie liczyć.

Mężem być to oglądać razem ulubione seriale. To po to, by nie dostać po głowie:-)

Mężem być to chwalić się nią wszem i wobec. To po to, by wiedziała, jak dumnym mnie czyni.

Mężem być to mieć w salonie i w sypialni obraz nas przedstawiający. To po to byśmy pamiętali, jak bardzo się kochamy.

Mężem być to pokazywać jej świat, który się już zna. To po to, by dodawać jej życiu wartości.

Mężem być to wierzyć, mimo pokusy pójścia na łatwiznę, czasem ochoty czy zdrowego rozsądku, że mimo wszystko możemy razem być do końca. To po to, by dzięki tej nadziei przetrzymać najtrudniejsze sztormy.

Zbliża się weekend. Pójdźcie razem na randkę. Bez dzieci, rodziny, znajomych. To po to, by dać światu przykład, że Miłość jest zasadą, a jej brak wyjątkiem.

— Mateusz Grzesiak
Reposted fromMerlinka Merlinka viazoou zoou

April 07 2015

sneakyy
Dlaczego tak jest? Już Ci mówię. Wydaje Ci się, że jest z Tobą coś nie tak, bo ludzie tak robią. Uciekają. Oni się po prostu boją, Kochanie. Ty jesteś wyzwaniem, jesteś trudna, jesteś inna. I dlatego oni chowają głowę w piasek, uciekają, stwierdzają, że to nie dla nich. Oni wolą żyć normalnie, szaro, cicho. Z Tobą się tak nie da. Za Tobą trzeba biegać, trzeba się często domyślać, nie wolno Cię zostawiać, trzeba się Tobą opiekować, trzeba być odpowiedzialnym, nie można być głupim dzieciakiem. Oni do tego nie dorośli. Ale ja tak. Kocham Cię, moje Wyzwanie, moje Słońce, moja Tłumaczko Świata. Kocham to, jak pokazujesz mi w świecie to, czego nie widzę, gonisz wiatr i całujesz Żaby. Nawet kocham za Tobą biegać, przyjeżdżać w środku nocy i szukać Cię, bo nie odbierasz telefonów. I kocham Cię znajdywać, bo mi od razu lżej, chociaż nie o wiele, bo to straszne, jak się boję, co zaszło w Twojej głowie, jak mnie jeszcze nie było. Kocham Cię też, jak siedzisz i mówisz, że Ciebie nigdy nikt nie pokocha, bo jesteś za trudna i za okropna, a ja siedzę obok i przecież kocham Cię najmocniej na świecie. Kocham Cię. I nie, nie jesteś łatwa, nie jesteś normalna, nie jesteś przeciętna. Ale to Twoja największa zaleta, Kochanie. Kocham Cię. A ludzi, którzy się boją wyzwań i uciekają...cóż, schowamy się razem pod kołdrą i będziemy się śmiać z tego, ile stracili. Ciebie. A to przerażająco wiele.
Kocham Cię, damy sobie radę już z tym światem.
Reposted frombezsenna bezsenna viaxforeveryoungx xforeveryoungx
sneakyy
Jak można kochać Boga który jest niewidzialny, nie kochając człowieka który jest obok nas.
— Jan Paweł II
sneakyy
Gdybym mógł. - Co byś zrobił ? - Nauczyłbym ludzi patrzeć...
— 500 dni miłości
Reposted fromLove-Life Love-Life viaxforeveryoungx xforeveryoungx
sneakyy
I tak żyłem przez parę miesięcy w tym dziwnym, pogmatwanym stanie rozczarowania, nie mogąc zrobić kroku w żadnym nowym kierunku. Świat posuwał się naprzód i zdawało się, że tylko ja tkwię w miejscu.
— Haruki Murakami -Przygoda z owcą
Reposted frompieprzycto pieprzycto viapickford pickford

March 20 2015

8578 00b9
Reposted fromAmericanlover Americanlover
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl